Dzisiaj mała fotorelacja z Warszawy + super wielki haul zakupowy z wyjazdu ;)
Wbrew wszelkim prognozom pogody deszcz trochę nas postraszył... o 6.30 rano, potem miało grzmieć, błyskać się i padać, a w rzeczywistości... wyszło słońce!
1. Zamek o 6.30 rano ;)
2. Widok na Stadion Narodowy, w lutym prawie nie było go widać
3. Łazienki Królewskie o 8.30, z Panią Paw :)
4. I Pan Paw się znalazł, ale niestety ogona w pełnej okazałości nam nie pokazał :(
5. Pałac na wodzie
6. Macie ORZESZKI??? :D W Łazienkach była niezliczona ilość tych przesympatycznych rudzielców, jedna nawet w pogoni na orzeszkiem... wskoczyła na mój sweter (czy ja jestem wielgaśnym orzeszkiem? :D )!
7. Pomnik Chopina
8. Bubble Tea - spróbować można, ale na pewno moim ulubionym napojem nie zostanie (próbowałam ze znajomymi 3 wariantów)
9. Chemia jest wszędzie (Biblioteka UW).
Miłym akcentem są hamaki pod Narodowym :D
W sam raz po nocy spędzonej w Polskim Busie ;)
Po powrocie do domu mama miała dla mnie niespodziankę - kupiła moje ulubione poziomki!
I na sam koniec ogroooooooomny haul, w życiu się tak nie obłowiłam! ;)
Tadam!
Dobrze widzicie - kupiłam aż 2 woski Yankee Candle i jedną Color Whisper :) Zaszalałam, czyż nie? ;)
Od jutra wracam do pracy i recenzji kosmetycznych, a dziś muszę w końcu odespać 3 noce :)
Pozdrawiam!
Ha! Ja się właśnie niedługo wybieram do Stolycy pozwiedzać :)
OdpowiedzUsuńWyjazd widzę się udał a z tymi zakupami to nie wiem jak do domu wróciłaś :P
Powiem Ci, że miałam problem z nadbagażem w autobusie :D
Usuńpobujałabym się w takim hamaku :)
OdpowiedzUsuńMamy ten sam wosk ;p
OdpowiedzUsuńMiałam ochotę na więcej, ale nie było :(
UsuńW UK nie ma pomarańczowych wiewiórek same szare :) Paw też dostojny :) A zakupki ciekawe nie powiem
OdpowiedzUsuńKiedys byly, ale jak sprowadzili te szare, to one wygryzly te rude! ;) szare silniejsze
UsuńAle rude ładniejsze :D
UsuńJaka faajna wiewiórka ;d
OdpowiedzUsuńFantastyczna fotorelacja !
OdpowiedzUsuńCzy ja dobrze widzę? Płaskie buty? :):*
OdpowiedzUsuńNo coś Ty, nogi by mi odpadły :D Koturny miałam :)
UsuńNo to zmienia postać rzeczy :D
Usuńmam nadzieje, ze sobie rak od dzwigania nie nadwyrezylas ;)
OdpowiedzUsuńwyjazd udany jak widze.
ja planowalam w stolycy odwiedzic kuzynke, ale nie wyszlo...
Nadwyrężyłam ramię od torebki z ciężkim parasolem ;)
UsuńJa jeszcze w naszej stolicy w życiu nie byłam :)
OdpowiedzUsuńHmm, Stolyca :) Ja nie jeżdżę, za daleko i i tak nie ma nic ciekawego. Ale planuję w najbliższym czasie wypad do Wrocławia :)
OdpowiedzUsuńNo ale z tymi zakupami to mocno przesadziłaś. Na prawdę ;)
Ps. Też mam te woski :)
Jeżdżę tylko Polskim Busem za grosze ;)
UsuńŚliczne zdjęcia, odsypiaj się ;)
OdpowiedzUsuńNa 8 musiałam iść na uczelnię, ale i tak udało mi się wyspać :)
Usuńale z Ciebie podróżnik :P
OdpowiedzUsuńa zakupy przynajmniej konkretne! :D
fajna wiewiórka, super zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńsuper foty! lubię Warszawę i chętnie tam zaglądam podczas wizyt w Polsce :)
OdpowiedzUsuńO! nie wiedziałam o tych hamakach, fajny pomysł :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam poziomki^^
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz kosmetyki to zapraszam na moje pierwsze rozdanie;)
Dodaje do obserwowanych;)
http://www.fashionsmachines.blogspot.com/