Jesień i zima to kiepski czas dla naszych ust. Na zewnątrz zimno, wewnątrz sucho. Usta pierzchną, pękają i wołają o balsamiczną pomoc. Dotychczas moim zimowym ulubieńcem był balsam Tisane, ale ostatnio wyrosła mu niezła konkurencja w postaci rokitnikowej pomadki ochronnej o zapachu cynamonu Sylveco ;)
Opakowanie:
Klasyczny, prosty sztyft zamykany za klik i wysuwany od spodu. Jest szczelne i nie otwiera się w torebce.
Jak na Sylveco przystało produkt jest zapakowany w estetyczny kartonik. Jedyne, czego mogę się przyczepić to ekspresowo schodzące napisy :(
Warto zwrócić uwagę na ciut większą od standardowej pojemność - 4,6g.
Zapach:
Ładny, delikatny aromat cynamonu... z czymś. Pachnie pięknie, w dodatku aromat jest delikatnie wyczuwalny przez dłuższą chwilę od aplikacji.
Konsystencja:
Pomadka ma postać poziomo ściętego, dosyć twardego sztyftu.
Konsystencja jest idealna - kosmetyk łatwo nakłada się na usta jednocześnie kontrolując grubość warstwy. Warto zauważyć, że już niewielka ilość zapewnia natłuszczenie, nawilżenie i odpowiednią ochronę ust. W dodatku trudno będzie ją złamać, więc powinna zostać ze mną co najmniej do wiosny :)
Działanie:
Pomadka doskonale pielęgnuje usta i chroni je przed szkodliwym działaniem wiatru i mrozu, a także lekko wysuszających pomadek. Dodatkowo ładnie nabłyszcza usta.
Niech nie zmyli Was połysk - pomadka nie pozostawia na ustach klejącej warstwy, jest całkowicie niewyczuwalna.
Wydajność:
Ogromna! Używam jej regularnie już 2 miesiąc, a ubytku prawie nie widać.
Skład:
Bardzo przyjemny :)
Podsumowanie:
Świetna pomadka rodzimej marki. Gorąco polecam, kosztuje zaledwie kilka złotych! Minusem może być dostępność, ale jeśli Wasz ulubiony sklep internetowy ma w ofercie produkty tej marki nie zastanawiajcie się ani chwili!
+ wygodne opakowanie
- schodzące napisy
+ pojemność
+ piękny zapach
+ idealna konsystencja
+ ładny efekt nabłyszczenia ust
+ doskonała pielęgnacja ust
+ skład
+ wydajność
Kolejna 5 dla Sylveco, brawo! :) Równie wysoko oceniłam lekki krem brzozowy, którego recenzję przeczytacie tutaj.
Pozdrawiam, a sama idę się trochę zrelaksować - czeka mnie pracowity weekend :)
daje 6+ za skład :D
OdpowiedzUsuńMiód na moje serce chemika :D
Usuńskusiłaś mnie swoją recenzją. Generalnie już od dawna mam chrapkę na coś z tej firmy:)
OdpowiedzUsuńbomba! a zapach jaki na czasie ;-)
OdpowiedzUsuńNena, zabiję Cię albo przestanę czytać recenzje dotyczące Sylveco u Ciebie :D
OdpowiedzUsuńJak zwykle kusisz mnie, a po jakimś czasie ja idę i kupuję ,ale.. są to świetne wybory !
Kurde, a nie ma w nieco innej wersji ? Nudzi mnie cynamon...
Jest jeszcze jedna, nawet mam w zapasach :) Ale ten cynamon jest inny, trochę nieoczywisty, polecam!
Usuńteż uwielbiam jej teraz używać :)
OdpowiedzUsuńPo tę wersję raczej nie sięgnę, bo nie lubię zapachu cynamonu za bardzo ;)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz się z nią spotykam..
OdpowiedzUsuńWłaśnie mam ją na ustach :)
OdpowiedzUsuńlubię produkty Sylveco ale tej pozycji akurat nie znam :)
OdpowiedzUsuńcynamon <3
Z chęcią ją wypróbuję jak wreszcie stacjonarnie dorwę produkty tej firmy :)
OdpowiedzUsuńTo ich jedyny feler :( Chcemy Sylveco w Rossmannie! :D
UsuńUwielbiam cynamon <3 chyba się na nią skuszę.
OdpowiedzUsuńTeż jej obecnie używam, ale uważam, że do TISANE tej pomadce dalekooooo ;)
OdpowiedzUsuńMam na nią ochotę i na brzozową też :)
OdpowiedzUsuńJeśli cynomonowa to ja ją chcę ^^
OdpowiedzUsuńSkład świetny, jak gdzieś ją znajdę to od razu kupię :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię taki efekt na ustach, a nie taki jak daje Nivea- masę drobinek. Duży plus dla produktu za wydajność.
OdpowiedzUsuńteż ją bardzo lubię, używam codziennie rano.
OdpowiedzUsuńkusisz :)
OdpowiedzUsuńmuszę kupić!
OdpowiedzUsuń