Spadł śnieg. Bardzo żałuję, że zima nie mogła poczekać do mojego wylotu ;)
Patrząc za okno mam bardzo tęsknię za latem. W sam raz na taka aurę są bohaterki dzisiejszego postu - dwie kredki Bourjois Contour Clubbing Waterproof w odcieniach morza :)
Opakowanie:
Kolorowe kredki w opakowaniach wskazujących na kolor wkładu - doceniam to ułatwienie, producent oszczędza mi kilku cennych sekund o poranku ;) Skuwki siedzą pewnie i nie zsuwają się, więc nie grozi nam makijaż kosmetyczki zamiast oczu. Temperują się całkiem przyjemnie, bez wielokrotnego łamania "rysika".
Zapach:
Przypomina mi odrobinę kredki świecowe ;)
Konsystencja:
Kredki są średnio twarde. Na tyle miękkie, że narysowanie perfekcyjnej kreski jest dziecinnie proste, a jednocześnie na tyle twarde, żeby się nie tępić i nie łamać co kilka sekund (w przeciwieństwie do osławionej kredki Avon Supershock, o której niedługo). Po porządnym temperowaniu spokojnie narysujemy dwa albo nawet 3 razy cienkie kreski na jednym i drugim oku, co jest świetnym wynikiem bo nie lubię non stop biegać z ostrzałką. Później końcówka przestaje być aż tak precyzyjna, co nie oznacza jednak konieczności narysowania kresek o przesadnej grubości.
Kolor:
Bardzo lubię kolorowe kreski na oczach i jak już wiecie od dawna szukałam fajnej kredki/linera w odcieniu niebieskiego. Nic więc dziwnego, że jako pierwszą wybrałam 45 Bleu neon. Lubię też zielenie na mojej powiece, więc po chwili dołączyła do niej szmaragdowa 50 Loving green.
![]() |
bez lampy |
![]() |
Z lampą |
Kupiłam je nie tylko ze względu na kolor, ale również na deklarowaną przez producenta trwałość. Nie zawiodłam się - kredki faktycznie są wodoodporne i najlepiej zmywa się je dwufazówką (w napływie cierpliwości może być micel). Dzielnie trzymają się na oku od rana do wieczornego demakijażu, nie odbijają się, nie spływają i nie rozmazują, podobnie jak Jumbo Sephory.
Wydajność:
Konsystencja okazała się trafiona w 10, kredki na pewno wystarczą mi na długo.
Podsumowanie:
Szukałam dobrych kredek i znalazłam. W pewnym momencie zwątpiłam w znalezienie niebieskiego ideału, a tu taka niespodzianka! Podoba mi się też szara, ale nigdzie nie umiem jej dostać - widuję tylko srebrną :(
+ opakowanie bez zarzutu
+ doskonała konsystencja
+ łatwość temperowania
+ ładne, intensywne kolory
+ całodniowa trwałość
+ wydajność
Podwójna piątka :) Nie obrażę się, jeśli producent powiększy gamę kolorystyczną.
Polecam kupić je w promocji -40%, wtedy zapłacicie niewiele ponad 20zł za sztukę.
Zagadka dla Was? Jak zmieścić 15" laptop i mojego Nikona do bagażu podręcznego EasyJet? Do poniedziałku muszę coś wymyślić, a tobołek na głowę nie wchodzi w grę :P
Pozdrawiam,
Mam tą turkusową i jestem z niej również mega zadowolona :) Pięknie się prezentuje na oku i jest tak trwała, że ciężko się ją zmywa :)
OdpowiedzUsuńCiekawe kolorki chociaż raczej siebie w takich odcieniach raczej nie widzę :)
OdpowiedzUsuńa ja kredek do oczy w ogole nie uzywam, chyba powinnam zaczac, bo mnie sporo omija :)
OdpowiedzUsuńno lustrzanki sa super, ale zabarac je w podroz to juz inna historia :) widze ze pakowanie w toku :) jedz, bo matowe Revlonki czekaja :)
Większy problem z komputerem, lustro nawet do torebki przy odrobinie wprawy wejdzie :P
Usuńpiękne wakacyjne odcienie
OdpowiedzUsuńCiekawe kolory.
OdpowiedzUsuńJa tak, jak Crush on Lipstick, też nie używam kredek, ale robię kreski - cieniami i pędzelkiem!
Ładne kolorki - niebieską bym przygarnęła, ale dwie dyszki za kredkę to dla mnie dużo :)
OdpowiedzUsuńładniutkie kolory :)
OdpowiedzUsuńA peeling solny Daxa -czyżby solna Perfecta?? najgorszy peeling jaki miałam. Temu z Tołpy nie dorasta nawet do pięt!
Zgadłaś - najgorszy peeling ever!!!
Usuńzdecydowanie!
Usuńczyli pod względem koloru i właściwości idealne kredki na wakacje :)
OdpowiedzUsuńkompletnie nie znam tych kredek, ale i za kredkami nie przepadam :P na lato jednak moga byc ok ;)
OdpowiedzUsuńŚliczne kolory mają te kredki, ale ja je lubię podziwiać na innych, u siebie nie praktykuję, a może powinnam chociaż wypróbować... ;)
OdpowiedzUsuńPiękne kolory! Tylko u mnie zawsze jest problem z trwałością, ale chyba dadzą radę nawet na moich tłustych powiekach :)
OdpowiedzUsuńMoje są tłuste i te kredki są nie do zdarcia :)
UsuńCiekawe kolorki :)
OdpowiedzUsuńpiękne kolory mają te kredki :)
OdpowiedzUsuńWidać, że kredki są porządne i mają piękne kolory :)
OdpowiedzUsuńOba kolory bardzo mi się podobają ale wybrałabym niebieski bo zielony jakoś nie bardzo pasuje do koloru mojej tęczówki
OdpowiedzUsuń