Pokazywałam Wam wakacyjny haul z wojaży, ale słowem nie wspomniałam skromnych o zakupach w rodzimych drogeriach :D Czas to nadrobić :)
Prawie sama kolorówka, prawie w całości do oczu :)
Pierwszym zakupem od Maybelline był, ostatni z letniej serii kolorowych tuszy, Colossal Color Shock w odcieniu niebieskim. Nie dość, że kosztował raptem 14zł, to jeszcze dostałam płyn do demakijażu gratis. Mówiłam już, że uwielbiam Hebe? :D
Na turkusową kredkę Master Drama Chromatique tej samej marki czaiłam się dłuższy czas. Gdy w Rossmannie zaczęła się obniżka cen na produkty do makijażu oczu Maybelline kredka w końcu trafiła do mojego koszyka.
Ostatnim produktem do oczu jest mój ulubiony klej do sztucznych rzęs Duo Adhesive Inglota. Tym razem zdecydowałam się na duże opakowanie, ale w dalszym ciągu w ofercie są też małe, za 4zł :)
Nie mogło zabraknąć mazidła do ust :D Podczas ostatniej wizyty w Galerii Katowickiej Ala bardzo zachwalała mi kredki do ust Color Boost Bourjois. Nie dziwi Was fakt, że wybrałam różowo-czerwoną? ;)
W październiku mam w planach dalsze zakupy w Inglocie, kupon z Twojego Stylu zachęca :)
Pozdrawiam,
Podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa tej kredki do ust:)
OdpowiedzUsuńfajne zakupki ;) kredke Bourjois mam w innym odcieniu :)
OdpowiedzUsuńMyślałam jeszcze nad pomarańczową, ale mam już taką szminkę Maybelline :)
UsuńSą takie małe kleje do rzęs za 4 zł?!
OdpowiedzUsuńSą, ale niewystawione, trzeba pytać ;)
UsuńPokażesz niebieski tusz na rzęsach? Ciekawa jestem efektu :))
OdpowiedzUsuńPokażę, ale nie zachwycił mnie tak, jak turkus :(
Usuńcolossal jest ok
OdpowiedzUsuńuwielbiam tusze z MNY :))
OdpowiedzUsuńfajny blog,ciekawe recenzje z pewnością będe zaglądać tu częściej..obserwuję!:)
Kredka z Maybelline zapowiada się interesująco :) A Color Boost mam i też polecam.
OdpowiedzUsuńMiałam ten płyn, niezły był. Ja z Hebe uciekłam po tym jak powitało mnie 4 pracowników, 5 zaangażowało się w szukanie lakieru do paznokci, a na koniec pani wyglądała jakby miała się popłakać z powodu braku towaru.
OdpowiedzUsuń